Widoki na rynek
Czy przy ul. Zawiłej, w bezpośrednim sąsiedztwie Klinów, tuż za stacją benzynową u wylotu ul. Komuny Paryskiej, powstanie nowy, ogólnodostępny plac miejski? Są na to spore szanse.
Chodzi o należące do gminy Kraków dwie działki o łącznej powierzchni około 40 arów. Są one otoczone prywatnymi, komercyjnymi posesjami, pozbawione dojazdu drogą publiczną, więc nic dziwnego, że władze miasta już dawno próbowały je sprzedać. Zorganizowane dotychczas w tym celu przetargi zakończyły się jednak niepowodzeniem. Potencjalnych nabywców odstraszył fakt, że wspomniany teren nie jest pusty. Stoją na nim trzy obiekty: pochodzący z 1888 r. budynek dawnych koszar, w których kiedyś stacjonowali wojacy z austriackiej załogi Twierdzy Kraków, a później polscy kawalerzyści, stara łaźnia żołnierska z 1905 r. oraz magazyn, w przeszłości hotel robotniczy, zbudowany ok. 1950 r.
Wizja placu miejskiego przy ul. Zawiłej według biura Skoczek&Wojdacki Architekci
Żaden z nich nie figuruje w rejestrze zabytków, mimo to wojewódzki konserwator zabytków uznał, że dwa pierwsze muszą być bezwględnie zachowane. Zgodnie z jego opinią, ochronie winna podlegać bryła i forma zewnętrzna koszar, zwłaszcza cenne detale architektoniczne, m.in. drewniane ozdoby szczytów. Jeśli chodzi o łaźnię, to „obiekt w wyniku kolejnych przebudów stracił pierwotny detal architektoniczny, prowadzone na przestrzeni lat adaptacje dla potrzeb kolejnych użytkowników zniszczyły pierwotne założenie, wprowadzając chaos i przypadkowość poszczególnych elementów”, ale „z punktu widzenia konserwatorskiego kwalifikuje się do zachowania, po przeprowadzeniu remontu adaptacyjnego”.
W związku z fiaskiem przetargów z 2001 i 2002 r. Urząd m. Krakowa przekazał nieruchomość przy ul. Zawiłej ówczesnemu Wydziałowi Architektury, Geodezji i Budownictwa z przeznaczeniem na magazyn depozytowy, w którym przechowywano dobytek osób eksmitowanych z budynków komunalnych. Został on opróżniony w lutym 2009 r.
Dzielnicowy rynek miałby powstać tuż za stacją benzynową u wylotu ul. Komuny Paryskiej
Jeszcze w 2008 r. chęć wydzierżawienia działek nr 304/72 i 304/27 zgłosiło Stowarzyszenie Zielona Strefa Przedsiębiorczości „Business Park Zawiła”. Z myślą o utworzeniu tam placu miejskiego – Rynku Dzielnicy VIII; z parkingami podziemnymi dla samochodów osobowych, dwoma przystankami dla autobusów i dużą, otwartą przestrzenią na organizację różnego rodzaju publicznych imprez. Odrestaurowane koszary miałyby pomieścić m.in. restaurację, pocztę, galerię sztuki, a także małe muzeum z pamiątkami po stacjonujących tu kiedyś wojskach austriackich, VIII Pułku Ułanów z czasów II Rzeczpospolitej oraz z izbą pamięci, poświęconą pobliskiemu obozowi jenieckiemu z okresu okupacji hitlerowskiej.
Przedsiębiorcy przedstawili konkretne plany. Projekt placu stał się nawet tematem pracy magisterskiej, obronionej na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej.
Miasto wydawało się skłonne przystać na propozycje stowarzyszenia. Określiło też stawkę rocznego czynszu – niespełna 30 tys. zł. Ostatecznie jednak do porozumienia nie doszło.
Dawna łaźnia żołnierska. Zdaniem konserwatora zabytków, budynki na tym terenie są w stanie technicznym dobrym i średnim, w opinii przedsiębiorców z Business Park Zawiła – w tragicznym.
- Gdy dostaliśmy możliwość bliższego przyjrzenia się budynkom na przyszłym placu, doszliśmy do wniosku, że są tak zrujnowane, iż nie da się ich uratować. Taki remont byłby zupełnie nieopłacalny – wyjaśnia Janusz Kotynia, prezes Business Park Zawiła.
Upadł pomysł dzierżawy, stowarzyszenie zrezygnowało również z przejęcia i zagospodarowania placu w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, uznając je za zbyt ryzykowne i skomplikowane od strony formalnej. Powróciła za to sprawa zakupu obu działek.
- Wiadomo, że ze względu na utrudniony dojazd nie kupi ich nikt spoza naszego grona. Jako stowarzyszenie jesteśmy gotowi do znalezienia odpowiedniego inwestora. Nie domagamy się również zgody na wyburzenie budynków. Oczekujemy jedynie, by cena nieruchomości była równa wartości samego gruntu – mówi Janusz Kotynia.
(AR)
(II/2010)

